| ::księga
gości:: 2007 luty 2006 grudzień listopad październik sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty styczeń 2005 grudzień listopad październik wrzesień sierpień lipiec czerwiec maj kwiecień marzec luty |
Wśród... Myślę, że spotkanie z Tobą było dla mnie największym przekleństwem. Nie wierzysz? Pokazałeś mi, jak wyjątkową może być kobieta dla mężczyzny. Poczułam, jak bardzo rozpieszczaną przez mężczyznę można być. Przy Tobie stałam się kobietą... Teraz każdy facet wydaje mi się banalny, jak przeczytana kilka razy książka. Czy jeszcze kiedyś ktoś mnie równie skutecznie zauroczy... Może. Kto wie... A może już nie... nothing-more 2007-02-15 18:51:29 skomentuj (5) Była trzykrotnie... Staram się żyć normalnie. Nie tęsknić i nie czekać. Żeby nie zwariować. A potem dzwoni telefon i boję się odebrać, żeby znów nie odliczać dni. Obiecujesz mi kilka styczniowych dni. W Wiśle. A ja przypominam sobie ostatnią kłótnię sam i już mnie wcale tak ten Gołębiewski nie ciągnie... Boję się. Kolejnej straty czasu i zaciśniętych ust. Może gdybym bardziej nauczyła się ufać. A może to ten strach jest moim wielkim skarbem. Bo kto trzykrotnie walczył sam o siebie, ten wie, w jaki sposób nie pozbawić się szans na ocalenie... nothing-more 2006-12-21 16:34:41 skomentuj (6) Niektórzy zwą... Kolejny dzień w Księdze Mojej Codzienności. Coraz więcej kartek zapisuję sama. Coraz bardziej sama decyduję jakie to moje życie jest. Uczę się francuskiego. Dzwonisz i dziwisz się, jak dobrze wymawiam trudne słowa i jak wiele potrafię już powiedzieć. Obiecujesz, że już niedługo przyjedziesz i zabierzesz mnie na spacer. A ja wierzę powtarzając nowe słówka. Niektórzy zwą to naiwnością. Ja wolę bezgranicznym zaufaniem. nothing-more 2006-11-25 15:26:54 skomentuj (7) Myślę, że... Czas spać. A Ty dzwonisz do mnie w środku nocy i tak po prostu pytasz, co słychać. A w tle słyszę dźwięk szybkiej francuskiej kolei... Odpowiadam, że śpię. Że jest przecież środek nocy i normalni ludzie o tej porze śpią. A Ty przepraszasz. Bo w ciągłych rozjazdach, na walizkach, zapragnąłeś usłyszeć mój głos. A ja zasnęłam tak jak lubię... Słysząc Twój szept w moim uchu. I myślę, że naprawdę mnie kochasz. Wiem to. nothing-more 2006-11-11 14:17:30 skomentuj (2) Cztery... To już cztery dziesiątki dni odkreśliłam, odkąd Ciebie nie ma. I bałaganu sobie w życiu narobiłam pod Twoją nieobecność. A Ty dzwonisz i mówisz, że nie powinnam się martwić. Że wybaczasz, że tęsknisz i już wkrótce będziesz ze mną. Że wszystko jest w porządku. I zastanawiam się, czy jest taka granica, gdzie kończy się wszystko. Bo z każdym dniem bardziej wierzę, że nasza miłość jest silniejsza niż wszystko inne. nothing-more 2006-10-07 21:31:12 skomentuj (3) Jeśli nie ma dobrego scenariusza... Nie odzywam się od kilku dni, bo swój świat układać próbuję. Bez Ciebie. I kiedy wydaje mi się, że jestem już w siódmym niebie, spadam z łomotem na ziemię. Upadek boli i dusza jakaś poszarpana. A Ty wybaczasz mi milczenie i pytasz czy wszystko w porządku. Czy pomóc mi nie trzeba? Co się dzieje? I wiem, że najgorszą rzeczą w moim życiu było spotkać Ciebie. I najlepszą. Bo nikt mnie tak po królewsku nie traktował. Ale też nigdy nie spotkam nikogo innego, kto będzie mnie tak rozpuszczał. I kochał tak. nothing-more 2006-10-01 13:18:22 skomentuj (2) Instytut Urody A podczas naszych wspólnych wakacji patrzysz jak wypakowuję swoją walizkę i śmiejesz się, że mam ze sobą cały Instytut Urody. A ja tłumaczę Ci, że dla Ciebie chcę być najpiękniejsza na świecie. Przytulasz mnie i wiem, że jestem. I boję się, że kiedyś nadejdzie taki dzień, gdy spojrzysz na mnie bez tego błysku w oku. To będzie koniec, wiesz? Nie pozwolisz na to prawda? nothing-more 2006-08-31 19:34:23 skomentuj (3) |